wtorek, 3 października 2017

20 lat telewizji TVN

Każdy rok kończący się cyfrą „7” cechuje się masą rocznic telewizyjnych. Dzisiaj zaczynamy cykl wspomnieniowy, albowiem 20 lat temu o godzinie 19 zaczęła nadawać telewizja TVN.
Fot. TVN

Początki


TVN to telewizyjny projekt Mariusza Waltera (który przegrał kilka lat wcześniej rywalizację o koncesję z Solorzem-Żakiem) powstały na bazie zgody na nadawanie w północnej Polsce i wchłonięcia TV Wisła z południa kraju. W ten sposób kanał uzyskał ogólnopolski zasięg, chociaż tak naprawdę nie do końca. Przez wiele lat TVN najlepiej odbierało się w miastach. Być może z tego powodu zdecydowano się sprofilować ofertę lekko w kierunku wielkomiejskiej widowni. Jest to widoczne zresztą do dzisiaj - Polsat z reguły wybiera mniej miejskie grono odbiorców.
Nadajniki TVN-u w okolicach 2000 roku. Czy wiecie, że nocami emitowano ident, w którym wyświetlano częstotliwości wszystkich tych nadajników? (fot. TVN)

Zaczepni od narodzin


Ambitny plan rywalizacji z Wiadomościami TVP1 za pomocą Faktów o 19.30 szybko został zrewidowany (na marginesie - dekadę później identyczny błąd popełni Puls ze swoim Puls Raportem). TVN chciał jednak dzielnie walczyć z Polsatem o palmę pierwszeństwa. Największym sukcesem pierwszych lat emisji był reality show Big Brother, który do dzisiaj jest najchętniej oglądanym programem stacji, oraz teleturniej Milionerzy. Popularność tego pierwszego spowodowała powstanie dwóch filmów, w których zagrali uczestnicy reality show. Cóż, kto oglądał "Gulczas, a jak myślisz?" i "Yyyreek!!! Kosmiczna nominacja", ten wie, ze to jedne z najgorszych filmów w historii polskiej kinematografii. Na początku milenium stacja wyprodukowała także jedne z najdroższych programów w swojej historii: przygodowe reality show "Agent" oraz "Wyprawa Robinson".
Tomasz Lis w studiu Faktów TVN (fot. TVN)

Rola pioniera


TVN przeszczepił i zaadaptował na polski rynek wiele programów, w tym: show z udziałem gwiazd (Taniec z gwiazdami), paradokumenty (zapomnijmy o Werdykcie, kto to oglądał - W11 to co innego), wskrzesił talent show (Mam talent). Stacja do dzisiaj wyróżnia się pewną innowacyjnością i większą, niż na Polsacie skłonnością do eksperymentów.
Scenografia Sopot Festival 2007 (fot. Fabryka Dekoracji)

Niepewna przyszłość


TVN odniósł niewątpliwie sukces rynkowy, czego nie można niestety powiedzieć o całej Grupie ITI. W okresie po śmierci Jana Wejcherta (jednego z założycieli stacji) Grupa Canal+ stała się jednym ze współwłaścicieli Grupy TVN, a w 2015 roku większość udziałów w nadawcy stacji TVN nabył amerykański koncern Scripps Networks Interactive. Zapowiadana ustawa dekoncentrująca udziały w polskich mediach prawdopodobnie zmieni ten stan rzeczy.
Budowa pierwszej siedziby stacji przy ul. Augustówek 3 (fot. TVN)
Obecność TVN-u na polskim rynku korzystnie wpłynęła na poziom oferty konkurencyjnych nadawców. W 1997 roku o ile telewizyjna Jedynka i Dwójka potrafiły nadal zaskoczyć programem ponadprzeciętnym, o tyle Polsat katował widzów disco polo i naprawdę przeciętną ofertą serialowo-rozrywkową. Tą gorszą rzeczą związaną z dzisiejszym solenizantem jest niewątpliwie rola pioniera. Konkurencja mniej lub bardziej udanie papugowała każdy element ramówki, który w TVN-ie odniósł sukces. Nawet call-tv, czyli teleturnieje interaktywne. Do dzisiaj te sposoby na wyciąganie kasy od widzów uchowały się na paru kanałach.




Nadawcy stacji życzę kolejnych 20 lat pełnych spokoju i sukcesów. Grupa ITI nie utrzymała pozycji rynkowej w wyniku spotu ciężkich do prognozowania okoliczności. Oby obecny/przyszły nadawca miał więcej szczęścia. W końcu ktoś musi pokazywać Polsatowi, jak produkować programy rozrywkowe, nieprawdaż? 😃
Czołówka prognozy pogody - z parasolem (fot. TVN)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza