sobota, 4 lutego 2017

(Nie) oceniaj książki po okładce

Dzisiaj będzie mało medialnie.

Nie oceniaj ludzi po wyglądzie, nie oceniaj książek po okładce – kto nie zna tych powiedzeń? Dla mnie zabawne jest zaprzeczanie temu, że jako zbiorowość jesteśmy wzrokowcami i odbierając bodźce płynące z otaczającego świata, oceniamy go. Coś jest ładne, coś nam się podoba, coś wygląda brzydko, coś jest szare lub kolorowe. Lubię wizyty w księgarniach czy bibliotekach, tak więc nie będę oceniał ludzi a książki.

Nie mogłem sobie jednak tego odmówić, nie widząc bodaj pierwszego wykorzystania pewnego mało znanego kroju tekstu. Bifur, bo tak się on nazywa, powstał w latach 20. XX wieku i urzeka mnie swoim retrofuturyzmem. Krój został wykorzystany na okładce książki Włodzimierza Spasowicza pt. Śmierć w rzece Kura i inne zagadki kryminalne.
Więcej o samym kroju (i link do pobrania darmowej imitacji) tutaj.

Okładka z pewnością nie jest idealna, ale należy pogratulować jej projektantowi wykorzystania tak trudnego w grafice fontu. Mnie się forma opakowania książki podoba dużo bardziej, niż morze czerni z pobliskiego regału.
Tak, wiem, literatura erotyczna ma taki styl. Czerń lub szarość okładki, monochromatyczna grafika. Co prawda ta estetyka nie prezentuje się źle, ale identyczne wzorce ocierają się nieco o banał. Temat całkiem na czasie, bo już 10 lutego w kinach będzie można obejrzeć Ciemniejszą stronę Greya. Cóż, mnie ta seria filmów w ogóle nie interesuje. Pozostaje mi tylko złożyć kondolencje tym, którzy z (nie)własnej woli będą siedzieć na sali kinowej.

Z ciekawości zajrzałem na rezerwację w Multikinie w Starym Browarze w Poznaniu. W walentynki wszystkie najciekawsze miejsca są już wykupione i (co mnie nie dziwi) zupełnym przypadkiem miejsca są pozajmowane w parach ;)
Źródło: multikino.pl

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza